Aktualności

Zasady i sens chipowania

15.02.2012 r.

 

Wiedza na temat chipowania psów, sensu oznaczania ich identyfikatorami jest w naszym społeczeństwie coraz większa. Niestety, jak każdy system i ten może zawieźć. W ostatnim czasie wielokrotnie spotkaliśmy się z sytuacjami, w których znaleźliśmy u psa chip jednak dane nie były wprowadzone do żadnej polskiej ani międzynarodowej bazy.


Jak zatem działa chip i jak sprawdzić czy nasz pies znajduje się w bazie?


Elektroniczny system rejestracji zwierząt wprowadzono w Polsce niedługo po przystąpieniu naszego kraju do Unii Europejskiej. Założenie chipa psu jest całkowicie bezbolesne. Wykonuje się je w gabinecie weterynaryjnym. Zabieg polega na wszczepieniu pod skórę zwierzęcia elektronicznego mikroczipa. Czynność tą wykonuje się tylko raz w życiu psa. Średni koszt założenia chipa to 50 zł. Wszczepione urządzenie zawiera unikatowy 15-cyfrowy numer, któremu odpowiadają dane zapisane w elektronicznej bazie. Odczytu dokonuje się za pomocą specjalnego czytnika. Chipa nie da się wyczuć pod skórą zwierzęcia. Aby odczytać numer identyfikacyjny należy udać się do najbliższego weterynarza lub schroniska. Nie zawsze wiadomo czy pies posiada chip, stąd ważna jest wiedza jak postąpić jeżeli znajdziemy bezpańskie zwierze. Warto założyć swojemu psu np. opaskę na obroże lub znaczek -”Jestem zaczipowany” - wtedy czworonóg prawdopodobnie dużo szybciej zostanie doprowadzony do weterynarza.


Po zczytaniu numeru identyfikacyjnego weterynarz lub my sprawdzamy w bazie dane właściciela. Niestety w Polsce nie ma jednej, uniwersalnej bazy w której rejestrowane są wszystkie zwierzęta. Może się zatem okazać, że trzeba przeszukać kolejno wszystkie bazy. Najpopularniejszą bazą na Śląsku, w której rejestrowane są m.in. psy z Azylu „Cichy Kąt”, ze schroniska miejskiego w Bytomiu, Zabrzu i Katowicach to baza Safe – Animal. Jeśli jednak okaże się, że po wpisaniu numeru otrzymamy komunikat: „Nie znaleziono zwierzęcia” konieczne będzie przeszukanie wszystkich baz. Są to:

- www.safe-animal.eu,
- www.identyfikacja.pl ,
- www.europetnet.com,
- www.idpet.info,
- www.petbase.pl,
- www.idpet.info,
- www.indexel.info ,
- www.animalum.um.warszawa.pl,
- www.europetbase.org,
- www.petmaxx.com.


Jeśli Państwa pies jest zaczipowany warto samodzielnie sprawdzić czy w którejś z powyższych baz są zarejestrowane Państwa dane. Wielokrotnie okazuje się, że z różnych powodów (niedopatrzenie weterynarza, błąd podczas przesyłania danych itp.) pies ma chipa ale nic to nie daje, ponieważ nigdzie nie znajdujemy właściciela. Generalnie, w im większej liczbie baz będzie zarejestrowany pies tym bardziej wzrasta prawdopodobieństwo jego odnalezienia!!
Chipy są obecnie najlepszym sposobem znakowania zwierząt i pomimo pewnych niedoskonałości systemu warto poświęcić chwilę czasu, aby w ten sposób poprawić bezpieczeństwo naszego pupila.


Kolejną rzeczą, która może pomóc nam odnaleźć naszego zwierzaka jest przyczepiona do obroży adresówka. Warto również podpisać od spodu obrożę i podać tam dane właściciela. Nie są to sposoby idealne, ponieważ pies może zgubić adresówkę lub nawet całą obrożę podczas ucieczki, poza tym dane na karteczce wewnątrz identyfikatora mogą zamoknąć, ale na pewno jest to lepsze niż nie oznaczenie swojego pupila.


W Polsce całkowicie nie sprawdzają się identyfikatory otrzymywane podczas szczepienia na wściekliznę. Niestety, z naszych wieloletnich obserwacji, system numerowania szczepień nie sprawdza się zupełnie, numer z identyfikatora może być sprawdzony tylko jeśli dotrzemy do lecznicy w której szczepiony był psiak (a przecież skąd mamy mieć taką wiedzę, jeśli znajdziemy bezpańskiego psiaka) i nawet to nie zawsze doprowadzi nas do właścicieli. Pewne zamieszanie jest również z numerami tatuaży i nie zawsze udaje się dotrzeć nawet do hodowcy psa a co dopiero do jego właściciela. Tutaj również trzeba mieć naprawdę dużo szczęścia. Oczywiście, zdarzają się wyjątki, ale generalnie jest to bardzo, bardzo trudne. Dodatkowo hodowca nie musi prowadzić spisu osób, którym sprzedaje szczenięta, więc przy dużej hodowli może się okazać, że owszem, taki psiak był, ale kto jest właścicielem niestety nie wiadomo.

Podsumowując:
1. Udaj się do weterynarza i zaczipuj swojego psa (o ile nie posiada już czipa),
2. Przyczep do obroży adresówkę z danymi właściciela,
3. Sprawdź, czy dane Twoje, jako właściciela psa widnieją w bazie.

Wszystkie te czynności zajmą tylko chwilę. Tymczasem, gdyby każdy właściciel właśnie tę jedną chwilę poświęcił dużo więcej zaginionych psiaków miałoby szansę bezpiecznie wrócić do swoich opiekunów.

 

do góry|
 

OK

* - pole obowiązkowe do wypełniania

Wyślij
created by: g_k_